Chcesz tego?

door-knob-993010_1920 (1)

Jakiś czas temu napisano o mnie na stronie Wydziału Inżynierii Procesowej i Ochrony Środowiska Politechniki Łódzkiej. Zrobiło mi się tak miło!
Jestem absolwentką tego wydziału. Czas studiów i mieszkania w Łodzi wspominam cudownie! Był to okres przełomowy w moim życiu, bo oprócz samych studiów odważyłam się spróbować samodzielnego życia pomimo swoich ograniczeń – z dala od rodziny. Z perspektywy czasu uważam to za dość szalone. Ale najważniejsze jest to, że się udało!

Uważam to za swój osobisty sukces. Dziś pewnie bym się zastanawiała jak dam sobie radę, kto mi pomoże. A jak będą jakieś schody to co? Do Łodzi wybrałam się zupełnie sama. Nie znałam tam nikogo.
Ja z tamtych lat jestem sama nauczycielem dla obecnej siebie. Nie zastanawiałam się, nie wątpiłam. Nie zakładałam, że się nie uda. Dostałam się na studia i chciałam studiować. Byłam wtedy tu i teraz i konsekwentnie realizowałam swój cel.
Myślę, że zbyt często analizujemy dane sytuacje. Mamy dużo wątpliwości i często pielęgnujemy je w swoich głowach. A przecież życia nie da się przewidzieć.

Pojechałam. Pierwsza impreza w akademiku była dzień przed rozpoczęciem zajęć. Otwarcie powiedziałam, że sama nie dam sobie rady żeby dotrzeć na uczelnię. Dostałam kilka numerów telefonów i wybór kto następnego dnia odprowadzi mnie na zajęcia! Nie myślałam, nie zamartwiałam się, że nie będę miała jak dotrzeć. Po prostu powiedziałam otwarcie o swoim problemie – było mnóstwo osób które chciały mi pomóc!

Jeśli bardzo chcemy coś osiągnąć, to jest na to jedno wyjście: RÓBMY TO.

Dwie sytuacje:
1. Byłam u koleżanki. Na następny dzień miała mieć jazdę konną – dopiero się uczy. Ostatnio nie szło jej to zbyt dobrze, była zniechęcona. Mówiła mi o swoich obawach, analizowała. Bała się, że jej się nie uda, bo ostatnim razem nie było idealnie. Odważyła się jednak pojechać na kolejną lekcję. Trenerka powiedziała jej – nie myśl, po prostu jedź! Pokłusowała i wszystkie jej lęki zniknęły.

2. Dużo teoretyzowałam o lataniu. Zadawałam instruktorowi wiele pytań. Snułam hipotetyczne sytuacje i miałam coraz więcej wątpliwości odnośnie latania. Powiedział do mnie: jeśli chcesz nauczyć się latać, to wystarczy że będziesz latać!

Jest to wielce uproszczone, ale…
Jeśli chcesz coś zrobić, to wystarczy że to zrobisz!
A jeśli szukasz wymówek, analizujesz, zastanawiasz się czy jest to właściwe…
To czy chcesz tego naprawdę?

Podoba Ci się? Skomentuj!