Najsmaczniejszy ptyś na świecie

6

Już w mitologii przestrzegano, że latanie nie jest domeną ludzi. Ikar skończył tragicznie. Znaleźli się jednak tacy, którzy postanowili przeciwstawić się siłom natury i wzbić się ponad wszelkie wyobrażenia i granice. Dzięki temu możemy latać.
Miałam okazję zaledwie polizać wielkiego ptysia, co się nazywa PARALOTNIARSTWO, ale już wiem, że chcę go jeść każdego dnia. Na śniadanie, obiad, kolację, podwieczorek.

6a
Bo tak naprawdę nie chodzi o samo latanie. Chodzi o emocje.
Emocje tak pozytywne, że zaczynamy patrzeć na świat inaczej niż zwykle. A rzeczy z pozoru błahe i dobrze nam znane nabierają innego znaczenia. Już zawsze patrząc na chmury będę w nich widzieć nie tylko kształty, ale też wolność i szczęście. I tylko ja sama będę wiedzieć ile te chmury dla mnie znaczą. Bo pod ich kształtami kryją się moje wspomnienia, wywrotki, walka z wiatrem, cudowni ludzie, poczucie bycia w każdym z trzech wymiarów i nieskończoności piękna tego świata.

6b
Warto szukać takich emocji. Czystych, szczerych, naszych własnych. Które za każdym razem wywołają u Was zagadkowy uśmiech i drżenie każdej cząstki naszego ciała… życzę Wam waszych własnych smacznych ptysi :)

6c

Powyżej najpiękniejsze lądowanie w kwiatach i słońcu.

Więcej info o moim lataniu na Podaj Dalej.
Były to dla mnie przeżycia tak osobiste i kosmiczne, że póki co nie jestem w stanie napisać na ten temat nic więcej…

Podoba Ci się? Skomentuj!