Trzy słowa

face-extreme-1554895-1279x959
Są takie dni kiedy budzisz się rano i namiętnie wpatrujesz w sufit.

 

Przeświadczenie, że już dawno powinieneś być na nogach zwiększa beznadzieję którą odczuwasz.

 

Nie chce ci się wstawać do pracy, szkoły.

 

Bo po co, na co.

 

W zasadzie, to czujesz, że nic cię nie cieszy.

 

Zastanawiasz się po co żyjesz, a nawet dlaczego.

 

Zaczynasz odczuwać dziwną niechęć do rzeczy, które kiedyś tak bardzo lubiłeś.

 

Mógłbyś mówić godzinami o tym, jaki perfidny stan właśnie przeżywasz.

 

Potrzebny też raczej nikomu nie jesteś.

 

I wtedy nadchodzi czas na trzy słowa:

 

„Ja pierdolę kurwa”

 

 

 

Później wstajesz, ubierasz się.

 

W łazience nawet nie patrzysz sobie w oczy.

 

Wychodzisz.

 

Idziesz do auta.

 

Słyszysz ptaki, a wiatr smaga cię lekko po policzku.

 

Jacyś ludzie sprzątają trawnik.

 

Wsiadasz, odpalasz silnik.

 

Widzisz nieznajomych ludzi, każdy z nich mający swoją historię.

 

Patrzysz na chmury i słońce, które przez nie przeziera.

 

W radio sączy się przyjemna muzyczka.

 

Zatrzymujesz się na światłach.

 

Jakiś starszy pan w bordowym kapeluszu uśmiecha się do ciebie.

 

„Ja pierdolę kurwa, życie fajne jest”


Trzeba o tym sobie czasami przypomnieć…

 

Podoba Ci się? Skomentuj!

Dodaj komentarz